Okna i balkony Poznań

Autor: Monika - 2011-05-05 | Okna i balkony Poznań » Dom, mieszkanie

Architektura stolicy Województwa Wielkopolskiego, pięknego, choćby niegdyś, i cenionego Poznania wydaje się ostatnio cierpieć wyjątkowe katusze. Bowiem ranią Poznań okna aluminiowe, powbijane w kamienice niczym ostre gwoździe rykoszetem remontów, szarpią nasz kochany Poznań zabudowy balkonów, ciężkie, masywne, psujące całe piękno starej architektury, zasłaniając ją kiczowatymi i siermiężnymi wymysłami dwudziestego wieku. Ohydnym kontrastem, rażącym wręcz przechodniów w oczy, psują poznańskie urocze kamieniczki okna plastikowe Poznań płacze strumieniem deszczów, ulew i omywa sprofanowaną twarz Wartą, wydłubuje z obolałych i przesiąkniętych brzydotą oczu kamienic okna plastikowe, Poznań nasz walczy łzami z kiczem, próbując pokonać tę chorobę gradem czy śniegiem, zmyć deszczem okna plastikowe. Poznań rdzewieje i smakuje jak garść zgubionych monet kiedy wiatr rozwiewa jego pierwotny, rześki smak omiatając okna aluminiowe. Poznań krzyczy, że duszą go te obrzydliwe zabudowy balkonów Poznań rozpacza, bo dusi się tą modną pseudo-architekturą i prosi swoich mieszkańców o litość. Nie mogąc pojąć dlaczego ktoś upiera się, aby wstawiać mu we wszystkie otwory brzydkie jak celofan okna aluminiowe. Poznań chciałby, żeby skończyły się już straszliwie męczące dni, w których królują przesadzone zabudowy balkonów. Poznań, gdyby mógł, rozwaliłby je wszystkie jednym ruchem, ale nie może. Kocha bowiem swoim mieszkańców i mimo że oni tak go krzywdzą, nigdy nie zadałby im najmniejszego cierpienia.

Średnia: 3.9/5 (11 głosów )

Komentarze do wpisu

imię i nazwisko (nick)

treść komentarza


... witryn internetowych i dopiero w którymś sklepiku z kolei znalazłam mówiące kosze na śmieci, jaki mi się podobały. Stoją teraz u mnie w mieszkaniu i zapewniają rozrywkę... mojemu kotu. Nauczył się machać ogonem przed fotokomórką, tak że kosze odzywają się nawet bez wrzucania do nich czegokolwiek. Oczywiście, służą też za kubły na odpadki, bo przecież po to je w końcu kupowałam.